• Zerkając na południe

50.40
szt.
Czas obsługi zamówienia 48 godzin
Cena przesyłki 14.99
Paczkomaty / Paczkopunkty InPost 14.99
Kurier InPost 15.99
Dostępność 10 szt.
EAN 9788320559248

Czas przewozu 24 godziny

Zostaw telefon

Iwona.

Kilka minut temu Iwona na tym autobusowym przystanku pożegnała się z Arturem, mogła, więc śmiało wrócić do domu - jednakże ona nadal na nim tkwiła. Jej chłopak już od kilku minut mknął autobusem w stronę Wrocławia, swojego rodzinnego miasta. I tak już było od jakiegoś czasu - szablonowo. Kilka dni razem i rozstanie. Na dłuższą metę to chyba nic dobrego, ale na razie Iwona rozmyślała o ostatnich chwilach z ukochanym.

- Iwa, ty wiesz, że się uśmiechasz? - no tak, Kasia jej przyjaciółka musiała akurat tędy przechodzić! Jaki wstyd!

- A ty, co tu robisz? Wybierasz się gdzieś? - zaskoczona odpowiedziała pytaniem. Wstyd jej było przed przyjaciółką, że ta przyłapała ją w chwili słabości.

- Nigdzie nie jadę tylko ciebie szukam, zakochana istoto. Po się tu jeszcze plączesz?

- Po prostu przedłużam sobie spotkanie z Arturem. Ty masz swojego Janka na wyciągnięcie ręki a ja tęsknię.

- Współczuję ci, ale to trochę twoja wina. Tyle tu fajnych chłopaków, ale ty akurat wybrałaś sobie kogoś, kto mieszka 200 kilometrów od naszego miasteczka!

- Dobra, masz rację, ale chodźmy już stąd, bo za bardzo się rozkręcasz.

Obie znały się doskonale. Ich wady i zalety nie były dla nich tajemnicą. Ta przyjaźń trwała od ponad trzydziestu lat - od zabaw w piaskownicy. Tam, bowiem ich matki, też koleżanki przywoziły je, przyprowadzały, aby te zajęły się sobą a one miały chwilkę czasu dla siebie. Tak, więc Iwona i Kasia były jakby z góry skazane na siebie, co nie znaczy, że miały jakieś, co do zaistniałej sytuacji uwagi. Przez kolejne lata idealnie się do siebie dopasowały - rozumiały się bez słów. Na razie obyło się bez większych zgrzytów. Razem poszły na filologię słowiańską ze ścieżką czeską. Fascynował ich ten niewielki kraj, jego kultura, kuchnia i obyczaje. Marzyły o wyjeździe i dłuższym pobycie w tym kraju jednakże na razie były to odległe plany. Niby tak blisko a tak daleko. Na razie obie pracowały w szkole i spłacały studenckie kredyty. Były też najstarszymi dziećmi w swoich rodzinach i ich plan obejmował też jak najszybszą wyprowadzkę z rodzinnych domów. Iwona miała młodszego o cztery lata brata Jacka- ten był już żonaty i wraz z żoną pomieszkiwał na razie w ich trzypokojowym mieszkaniu. Było ciut za ciasno i Iwona coraz częściej myślała o wyprowadzce. Wcześniej z Kasią planowały wynajęcie wspólnego mieszkania, jednakże ta wycofała się. Poznała Janka i praktycznie zamieszkała u niego. Zwinęła manele i wyprowadziła się od dwóch sióstr i rodziców. Tak, więc na placu boju Iwona została sama.

Uśmiech losu?

(fragment)

Autor:
Helena Pasławska
Wydawnictwo:
Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza
Rok wydania:
2026
Oprawa:
broszurowa
Stron:
75

Informacje dotyczące bezpieczeństwa

Uważać na małe elementy.

Produkty dla dzieci powinny być użytkowane pod nadzorem dorosłego.

Stosować się do instrukcji producenta.

Przestrzegać ogólnych zasad bezpieczeństwa.

Nie ma jeszcze komentarzy ani ocen dla tego produktu.
Podpis
E-mail
Zadaj pytanie
  • Rodzaje dostawy i formy płatności
Oferujemy możliwość wpłaty na konto bankowe lub skorzystanie z bezpiecznych płatności on-line AutoPay:

800x132-bank.png

Przesyłkę dostarczy firma kurierska lub odbierzesz ją w paczkomacie lub paczkopunkcie firmy InPost

Rectangle(3).png InPost-Paczkomat-logo-kwadrat(2).png
  • Producenci
  • Sklep zamknięty

Sklep tymczasowo niedostępny