-
Koszyk jest pusty
-
x
Do bezpłatnej dostawy brakuje
-,--
Darmowa dostawa!
Suma
0,00 zł
Cena uwzględnia rabaty
0,00 zł
0
-
Koszyk jest pusty
-
x
Do bezpłatnej dostawy brakuje
-,--
Darmowa dostawa!
Suma
0,00 zł
Cena uwzględnia rabaty
-
Bieszczady. Góry magiczne LIBRA
Symbol:
9788363526771
66.57
Program lojalnościowy dostępny jest tylko dla zalogowanych klientów.
| Wysyłka w ciągu | 24-48h |
| Cena przesyłki | 14.99 |
| Dostępność |
|
| Kod kreskowy | |
| EAN | 9788363526771 |
Płatność AutoPay/wpłata na konto
,,Moje magiczne Bieszczady to jednocześnie tajemnica bolesna i tajemnica radosna.
Ze szczytu bliżej do nieba, więc pytam Boga, jak to jest, że któregoś dnia trzeba zostawić rodzinny dom, wioskowy cmentarz, święte ikony i odejść.
Przecież wołali w niebo swoją rozpacz. Potem jeszcze ostatni raz obejrzeli się za siebie. Cerkiewne kopuły lśniły w czerwcowym słońcu. Hospody pomiłuj! Hospody
***
Pośród wysokich zsychających traw zbierałem w zdziczałych sadach opadłe jabłka, wygrzewające do jesiennego słońca swoją czerwień.
Smakowałem ich cierpkość. Nieopodal w równinę zapadał się bojkowski cmentarz.
Tamte Bieszczady są jak oleodruki z wizerunkami świętych, jakie uratowałem z domu moich dziadków.
***
Moje Bieszczady, w których mieszkałem kilkanaście lat, przemierzyłem w radosnym korowodzie młodości.
Zapewne zbyt pospiesznie, dlatego nie rozumiałem ich, ale podziwiałem.
I nieustannie wracam do nich wiedziony nostalgią za utraconym krajobrazem.
Bieszczady są jak drabina do nieba, po której się tylko wychodzi w coraz większym zachwycie
Andrzej Potocki
Ze szczytu bliżej do nieba, więc pytam Boga, jak to jest, że któregoś dnia trzeba zostawić rodzinny dom, wioskowy cmentarz, święte ikony i odejść.
Przecież wołali w niebo swoją rozpacz. Potem jeszcze ostatni raz obejrzeli się za siebie. Cerkiewne kopuły lśniły w czerwcowym słońcu. Hospody pomiłuj! Hospody
***
Pośród wysokich zsychających traw zbierałem w zdziczałych sadach opadłe jabłka, wygrzewające do jesiennego słońca swoją czerwień.
Smakowałem ich cierpkość. Nieopodal w równinę zapadał się bojkowski cmentarz.
Tamte Bieszczady są jak oleodruki z wizerunkami świętych, jakie uratowałem z domu moich dziadków.
***
Moje Bieszczady, w których mieszkałem kilkanaście lat, przemierzyłem w radosnym korowodzie młodości.
Zapewne zbyt pospiesznie, dlatego nie rozumiałem ich, ale podziwiałem.
I nieustannie wracam do nich wiedziony nostalgią za utraconym krajobrazem.
Bieszczady są jak drabina do nieba, po której się tylko wychodzi w coraz większym zachwycie
Andrzej Potocki
Autor:
Andrzej Potocki
Wydawnictwo:
Libra
Format:
21,5x29 cm
Rok wydania:
2015
Oprawa:
twarda
Stron:
144
Nie ma jeszcze komentarzy ani ocen dla tego produktu.
- Producenci